W Loretto zakończyły się kolejne rekolekcje weekendowe (7-9 lutego) dla małżeństw. Uczestniczyły w nich 23 pary małżeńskie pragnące podjąć próbę porządkowania samego siebie, by móc kochać prawdziwie współmałżonka.
Rekolekcje poprowadził ks. Łukasz Kałaska – kapłan diecezji siedleckiej. Ksiądz Łukasz w sposób profesjonalny, a jednocześnie bardzo przystępny ukazał różnice odczuć, przeżyć i reakcji na te same bodźce, wydarzenia przez kobietę i mężczyznę. Sięgał po wzorce zarówno starotestamentalne jak i te, które pojawiły się w Nowym Testamencie. Przeanalizował zachowania proroka Eliasza, króla Dawida i jego żony czy króla Saula. Na przykładzie Pana Jezusa, Mari, Marty czy faryzeuszy zobrazował zachowanie współczesnych ludzi, reakcje małżonków.
Kobieta z natury mnoży troski, mężczyzna skupia się na rzeczach istotnych, pracuje bardziej na zewnątrz, stąd są często rozdźwięki w małżeństwie. Mężczyzna broni się przed nadmiarem pomysłów kobiety, ale też ma poczucie winy, że nie spełnia oczekiwań żony. Kryzysy rodzą się w związku z dziećmi: gdy dziecko przychodzi na świat, dojrzewa, wychodzi z gniazda rodzinnego. Mężczyzna zwykle mniej przeżywa dziecko, wierzy bardziej w siłę dziecka. Rodzice winni pamiętać, że dziecko nie jest ich własnością, jest osobą, darem od Boga danym rodzicom na pewien czas. Zazdrość, chciwość i gniew – najbardziej psują relacje małżeńskie. Konieczny jest co pewien czas dialog małżeński przeprowadzony na spokojnie. Bazować należy na faktach, a nie na interpretacji faktów, bo interpretacja jest zawsze subiektywna. W naturze jest to, że pragniemy żyć miłością wieczną, wiec chwilowe zadowolenia nie dają szczęścia i nie prowadzą do dojrzałości. Niezbędna jest akceptacja konieczności i jej cierpliwa tolerancja: „O Boże udziel mi pogody ducha, abym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić…”.
Rozważane było wieloaspektowe spojrzenie na dar. Dar ma być darem, a nie pułapką. Dar nie może nas uzależnić od darczyńcy, ani darczyńca nie powinien oczekiwać odwzajemnienia. Jeśli daję i oczekuję, to popełniam błąd. Nie możemy być zadawalaczami wszystkich, ale mamy być sobą w każdej sytuacji. Wielość informacji docierających do współczesnego człowieka, propozycji ofert prowadzi do przebodźcowania i przeemocjonowania. Nie można zapominać o naturze człowieka, bowiem człowiek nie tylko ma pracować, ale musi odpoczywać, regenerować swoje siły.
Uczestnicy rekolekcji z wielką wdzięcznością odnieśli się do rekolekcjonisty i organizatorów. Co niektórzy żałowali, że tak późno spotkali się z formacją ukazującą szczęśliwe małżeństwo. Odjechali z postanowieniem powolnej zmiany siebie, a nie osób, z którymi żyją.
s. M. Klara Bielecka





